David Sumpter
Piłkomatyka. Matematyczne piękno futbolu
Copernicus Center Press, Kraków 2018

Piłkomatyka – polski tytuł książki Soccermatics – brzmi intrygująco. Dla kogo jest ta książka? Dla fanów piłki nożnej czy dla miłośników matematyki? Myślę, że zaciekawi jednych i drugich. Kibicom piłki nożnej pozwoli spojrzeć na ich ulubiony sport z zupełnie nowej perspektywy i pokaże, jaka matematyka kryje się za boiskowymi, i nie tylko boiskowymi wydarzeniami. Dla pasjonatów matematyki Matematyczne piękno futbolu będzie natomiast kolejnym potwierdzeniem przekonania, że „matematyka jest wszędzie” – nie mogła więc ominąć najpopularniejszego sportu świata. Zamysłem autora było zapewne wykorzystanie popularności piłki nożnej do zainteresowania matematyką.

David Sumpter – profesor matematyki stosowanej na uniwersytecie w Uppsali w Szwecji, gdzie kieruje grupą badawczą zajmującą się zachowaniami zbiorowymi. Pochodzi z Londynu, doktorat z matematyki uzyskał w Manchesterze i zajmował stanowiska naukowe na uniwersytetach w Oksfordzie i Cambridge. Wewnątrz książki znajdziemy wyznanie autora: „Jakkolwiek czysta matematyka może być bardzo piękna, nie jest to rodzaj matematyki, który mnie cieszy. Zawsze starałem się robić z matematyki użytek w nietypowych sprawach.”
***
Początek meczu
We wstępie, zatytułowanym Początek meczu, znajdziemy następujące zdanie, z którym trudno się nie zgodzić: „Jest na świecie pewna liczba ludzi lubiących matematykę, ale znacznie, znacznie więcej jest tych, którzy na zabój kochają piłkę nożną.” Autor formułuje kluczowe spostrzeżenie na temat roli statystyki i matematyki, które szczegółowo objaśnia w kolejnych rozdziałach swojej książki:
Rankingi zawodników i drużyn, asysty i bramki, posiadanie piłki i celność podań, liczba odbiorów i przejęć piłki to tylko niektóre statystyki widoczne w raportach meczowych. (…) Liczby te to jednak tylko punkt wyjścia. Matematyka polega na zestawieniu statystyk tak, byśmy mogli pojąć, co się dzieje. Gdy już mamy liczby, matematyka pozwala nam je zrozumieć.
Miłośnicy matematyki z pewnością docenią w tej książce to, że autor na przykładzie piłki nożnej przedstawia fascynujący świat modelowania.
Czego możemy się spodziewać po niniejszej książce? Jak zapowiada sam autor:
Pokazuję, że trenerzy, walcząc o punkty, używają tych samych taktyk, co ptaki walcząc o robaka, a komórki nowotworowe walcząc z naszym ciałem. Analizuję sieciową strukturę drużyn z Ligi Mistrzów, pokazuję, jak rozprzestrzenianie się przyśpiewek stadionowych może wyjaśnić wszystko – od uprzejmych braw widowni i plotek transferowych do zarazy w najbiedniejszych krajach Afryki. Objaśniam, że chociaż meksykańska fala może sprawiać radość kibicom, to dla ryb jest sprawą życia i śmierci.
Autor uporządkował treść książki, dzieląc ją na trzy części: Na boisku, Na ławce oraz Na trybunach. Matematyczne piękno futbolu zostało więc ukazane z trzech różnych perspektyw: piłkarzy, trenerów oraz kibiców. Książka jest dość obszerna, dlatego poniżej przywołuję tylko wybrane rozdziały.
Część I. Na boisku
Rozdział 1. Nigdy niczego nie przewiduję i nigdy nie będę
Autor przedstawia tu pewne „historyczne” informacje (np. mecze i tabela Premier League z sezonu 2012/2013). Jest to zbiór danych, na których David Sumpter będzie prezentował swoje modele oraz symulacje komputerowe.
Choć niektóre obliczenia i modele mogą wyglądać na skomplikowane, autor stara się przedstawić je w przystępny sposób. Nawet jeśli nie zrozumiemy wszystkich „szczegółów technicznych”, najważniejsze jest to, byśmy zrozumieli jakie konsekwencje niosą za sobą wyniki takich symulacji.
Rozdział 2. Jak śluzowce zbudowały Barcelonę
David Sumpter przytacza liczne badania i modele dotyczące m.in. zachowania zwierząt. Opierając się na danym modelu można pokazać wiele zaskakujących analogii. Choć na początku wydaje się, że pewne zagadnienia mają ze sobą niewiele wspólnego, okazuje się, że poszukiwanie takich podobieństw naprawdę ma sens.
Autor dostrzega podobny model matematyczny w tiki-tace, czyli szybkiej wymianie krótkich podań stosowanej przez Barcelonę, w sieci tokijskiego metra oraz w sieciach tworzonych przez jednokomórkowe śluzowce (Physarum polycephalum). Badania pokazały, że szukające pożywienia śluzowce (które muszą niejako rozwiązać problem połączenia przedmieść), tworzą sieci bardzo podobne do tych, zaprojektowanych przez człowieka.
Rozdział 5. Technika rakietowa według Zlatana
Można śmiało powiedzieć, że autor rozłożył tutaj „na czynniki pierwsze” niesamowity wyczyn Zlatana Ibrahimovicia z 14 listopada 2012 roku z towarzyskiego meczu Szwecja – Anglia (4:2). W 90. minucie, po błędzie Joe Harta, bramkarza Anglii, Ibrahimović wykonał ekwilibrystyczną przewrotkę i z odległości około 30–35 metrów posłał piłkę do siatki. Dowiadujemy się, jak prędkość początkowa i kąt strzału wpływają na to, czy piłka wpadnie do bramki.

David Sumpter przyznaje jednak, że nie wszystko da się sprowadzić do obliczeń i równań matematycznych: „Wydarzenia na boisku piłkarskim zawsze pozostaną wyjątkową kombinacją szczęścia, struktury i magii. To właśnie te trzy zjawiska razem decydują o obliczu futbolu.”
Część II. Na ławce
Rozdział 6. Trzy punkty dla trenera o ptasim móżdżku
Autor wyjaśnia, dlaczego z punktu widzenia matematyki lepszy jest system, w którym za remis otrzymuje się 1 punkt, a za zwycięstwo 3 punkty zamiast 2. System z dwoma punktami obowiązywał aż do lat osiemdziesiątych XX w.: „W drugiej połowie lat siedemdziesiątych [Jimmy Hill] forsował pomysł przyznawania trzech zamiast dwóch punktów za zwycięstwo w meczu ligowym. W Anglii jego propozycja została przyjęta w 1981 roku”.
Czy ta zmiana była rzeczywiście dobrym pomysłem? Autor analizuje to, kiedy drużyna powinna grać o zwycięstwo, a kiedy powinna się bronić. Następnie , na podstawie symulacji komputerowej, przedstawia zmiany liczebności zespołów przyjmujących cztery różne reguły gry. To dowód na to, że od tego momentu piłka nożna stała się bardziej ofensywna.
W części II książki Czytelnicy znajdą jeszcze trzy inne rozdziały.
Część III. Na trybunach
Rozdział 10. You’ll Never Walk Alone
W tej części David Sumpter zabiera nas na trybuny, gdzie analizuje zachowania tłumu. Zaczyna od wyjaśnienia, w jaki sposób cały stadion może „zarazić się” śpiewem, dosłownie w kilka sekund. Okazuje się, że różne zjawiska społeczne (przyśpiewki stadionowe, klaskanie, plotki transferowe, meksykańska fala, wybuchy paniki) z matematycznego punktu widzenia należą do tego samego modelu zachowań.
źródło: Computational Social Science ETH
W ostatnich trzech rozdziałach książki tematem przewodnim stają się zakłady bukmacherskie. Przedstawiono tu kilka eksperymentów statystycznych, dotyczących (ogólnie rzecz ujmując) zliczania różnych przedmiotów umieszczonych w różnych pojemnikach.
Autor zastanawia się też, czy istnieją sportowi „eksperci”. Można powiedzieć, że łatwo jest „spodziewać się spodziewanego”. Cała trudność polega na tym, aby przewidzieć wyniki niespodziewane. Moim zdaniem ta nieprzewidywalność stanowi właśnie jeden z elementów futbolowej magii.
Dowiemy się również, jakie mechanizmy stoją za tworzeniem kursów oraz czy bukmacher jest tak naprawdę „uczciwy”. Następnie spróbujemy odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: kiedy obstawiać? Kluczowy okazuje się tu tak zwany oczekiwany zysk.
Teraz nadchodzi kulminacyjny moment całej książki. David Sumpter stawia przed sobą wyzwanie i „na własnej skórze” podejmuje nierówną walkę z bukmacherami. Tworzy 5 różnych strategii (mniej lub bardziej skomplikowanych), które następnie testuje w ciągu 5 kolejnych, choć nie pierwszych, tygodni Premier League. Czy któraś z tych strategii okazała się skuteczna? Tego Czytelnicy dowiedzą się z ostatniego rozdziału.
Gwizdek końcowy
Z jakim przesłaniem zostawia nas autor? W zakończeniu, zatytułowanym Gwizdek końcowy, czytamy: „Matematyka to jednak nie tylko abstrakcja; chodzi w niej o zastosowanie swojego rozumowania w praktyce. W matematyce jest teoria, są zastosowania, ale i pasja. Dopiero po połączeniu tych trzech aspektów otrzymamy dobre rezultaty.”
***
Jaka jest więc moja ocena tej książki? Warto zaznaczyć, że nie wymaga ona zaawansowanej wiedzy matematycznej. Można śmiało czerpać przyjemność płynącą z lektury tekstu głównego, w którym autor przedstawia wnioski oparte na rezultatach obliczeń, nie zmuszając czytelnika do zagłębiania się w techniczne szczegóły. Obliczenia, mniej lub bardziej skomplikowane, są „ukryte” w przypisach końcowych, gdzie wraz ze źródłami, czekają na tych, którzy chcą wiedzieć więcej.
Wszystkie zagadnienia zostały przedstawione w przystępny sposób, a twierdzenia i teorie autora są poparte przykładami i niezbyt skomplikowanymi symulacjami. Bardzo ciekawe wątki, które pozwalają dostrzec w piłce nożnej nowe zjawiska, przeplatają się jednak z fragmentami nieco mniej interesującymi, które, moim zdaniem, nie znajdą praktycznego zastosowania.
W książce zdarzają się literówki oraz drobne błędy edytorskie w obliczeniach i wzorach. Nie wpływa to jednak na odbiór książki ani na wyciągane z niej wnioski.
Czy warto więc sięgnąć po tę książkę? Tak, jeśli ma się ochotę zobaczyć futbol od trochę innej strony. Piłkomatyka nie próbuje przy tym odbierać piłce nożnej emocji, poprzez spojrzenie na ten sport wyrachowanym (zimnym i surowym) okiem królowej nauk. Pokazuje zaś, że za boiskowymi wydarzeniami często stoją liczby, modele i ukryte zależności. Piłka nożna to bowiem kolejny aspekt otaczającej nas rzeczywistości, który okazał się być postrzegany w sposób matematyczny. To właśnie jest w tej książce najciekawsze.

