Z punktu widzenia psychologii lepiej by było, gdybyśmy mogli zrezygnować z wymogu opanowania tabliczki mnożenia, ale w metodyce nauczania nie można zbytnio psychologizować. Na pewno nie kosztem logiki i wymogów nauki szkolnej. Tabliczka mnożenia jest koniecznością, albowiem jest ona podstawą rachunku pamięciowego w zakresie mnożenia i dzielenia, jest podstawą rachunku piśmiennego. Musi więc być opanowana.
Część I artykułu znajduje się tutaj.
***
Zasada stopniowania trudności
Zazwyczaj w szkole zaczynamy naukę tabliczki mnożenia od przykładów z mnożeniem przez 2 (np. 2 × 6 w miejsce 6 + 6). Po tym, co dotychczas powiedzieliśmy na temat wprowadzania pojęcia mnożenia, niestosowność takiego podejścia dydaktycznego od razu rzuca się w oczy. (Próba uzasadnienia takiego podejście zasadą stopniowania trudności jest chybiona). Co innego, gdy rozwiązanie jakiegoś zadania wymaga wielokrotnego dodawania jednego składnika – wówczas stosowanie operacji mnożenia ma sens. Zamiast 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 z pewnością lepiej powiedzieć (zapisać) 8 × 5.
Nauczenie się na pamięć iloczynów z mnożeniem przez 2 nie sprawi dziecku trudności. Ale z tego nie ma żadnej korzyści, a są szkody. Dziecko się nastawi, że na lekcjach rachunków „nie ma co rozumieć”, że tabliczka mnożenia to taki wierszyk (wyliczanka) w rodzaju „erliczki, perliczki, czerwone guziczki”.
Zasada stopniowania trudności ma zastosowanie w nauce tabliczki mnożenia, ale nie kosztem jasności pojęć i celowości pracy.
Najtrudniejsze i najłatwiejsze iloczyny
Döring8 zbadał, które iloczyny tabliczki mnożenia należą do najtrudniejszych. Polecił w tym celu 351 osobom wypisać trzy przykłady z tabliczki mnożenia, które uważają za najtrudniejsze. Poniższa tabela przedstawia informacje o 10 najczęściej wskazywanych iloczynach.
| stopień trudności | iloczyn | liczba wskazań | % wskazujących |
| 1 | 8 × 7 | 172 | 48,7 |
| 2 | 9 × 7 | 118 | 33,6 |
| 3 | 9 × 8 | 107 | 30,4 |
| 4 | 7 × 6 | 106 | 30,2 |
| 5 | 9 × 6 | 75 | 21,4 |
| 6 | 8 × 6 | 65 | 18,5 |
| 7 | 8 × 8 | 54 | 15,4 |
| 8 | 7 × 7 | 46 | 13,1 |
| 9 | 9 × 9 | 39 | 11,1 |
| 10 | 8 × 4 | 24 | 6,8 |
Jeśli wziąć pod uwagę tylko jeden z czynników iloczynu, to rozkład wskazań ankietowanych wygląda następująco:
• mnożenie przez 6 — 496 wskazań,
• mnożenie przez 8 — 427 wskazań.
• mnożenie przez 9 — 339 wskazań,
• mnożenie przez 6 – 251 wskazań,
• mnożenie przez 4 — 58 wskazań,
• mnożenie przez 5 — 27 wskazań,
• mnożenie przez 3 – 14 wskazań,
• mnożenie przez 1, 2, 10 – 0 wskazań.
Badania te znalazły potwierdzenie u Meyera9, który doszedł do wniosku, że im bardziej iloczyn „oddala” się od pełnej dziesiątki, tym zadanie jest trudniejsze, i wyróżnił cztery grupy iloczynów. Cechy charakterystyczne tych grup trudności – według niego – są następujące:
1. Czynniki i iloczyn mają różne cyfry, np. 8 × 9 = 72.
2. Jeden czynnik i jedna cyfra iloczynu są identyczne, np. 5 × 9 = 45.
3. Oba czynniki są równe, a cyfry iloczynu są inne, np. 9 × 9 = 81.
4. Równe czynniki i identyczna z nimi jedna cyfra iloczynu, np. 6 × 6 = 36.
Sprawę tę zbadał również Korn10. Oto jego wyniki:
| Gdy mnożnik | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| to liczba błędów | 43 | 84 | 119 | 80 | 152 | 155 | 153 | 155 |
Wyniki wszystkich przywołanych badań mniej więcej pokrywają się.
Efektywność w nauce tabliczki mnożenia zależy od zaangażowania pamięci, od intuicji i rozumienia liczby, od myślenia, od spostrzegawczości, od zdolności mnemotechnicznych, od rymu i rytmu. Że pamięć odgrywa rolę, o tym świadczy fakt, że iloczyn 8 × 8 jest łatwiejszy, niż 7 × 8, bo trzeba zapamiętać mniejszą liczbę elementów. O ułatwieniu nauki przez rym i rytm świadczy fakt, że iloczyny 6 × 6 = 36, lub 5 × 5 = 25 należą do najłatwiejszych. O zależności od rozumowania świadczy fakt, że 18 osób nie uważało za trudne 9 × 8, mimo że 8 × 7 sprawiało im trudność. Widocznie stosują tu w myśli zasadę rozdzielności, zmieniając 9 × 8 na (10 — 1) × 8.
O ciekawym zastosowaniu mnemotechniki przekonałem się, gdy mi jeden uczeń zwrócił uwagę, że 7 × 8 = 56 jest łatwe, bo są tu cyfry 5, 6, 7, 8, nieco przestawione, i że 6 × 4 = 24 jest również łatwe: 4 łatwo zapamiętać, bo tu 4 (drugi czynnik) i tu 4 (druga cyfra iloczynu), a 2 = 6 — 4.
Najłatwiejsze jest mnożenie przez 3, 5 i 4. Kierując się zasadą stopniowania trudności, należało by zacząć naukę tabliczki mnożenia od przykładów z mnożeniem przez 3. W praktyce jednak lepiej jest rozpocząć od mnożenia przez 5, bo na przykładzie tej liczby łatwiej jest wprowadzić operację mnożenia, gdyż mamy naturalne pomoce naukowe: 5 palców, pięciogroszówki, pięciozłotówki. Dzięki nim dzieci mają ćwiczyć dodawanie po pięć.
Kolejność liczb w przykładach iloczynów podczas nauki tabliczki mnożenia powinna być następująca: 5, 3, 4, 6, 9, 8, 7.
Iloczynów z mnożeniem przez 1, 2 i 10 nie będziemy specjalnie uczyć. Dzieci rozumiejące pojęcie mnożenia same się tego nauczą.
Po opracowaniu tabliczki mnożenia przez 6 można poświęcić czas przykładom z mnożeniem przez 10, żeby w kolejnym etapie mieć możliwość zwrócić dzieciom uwagę na ułatwienie mnożenia przez 9 (gdyż 9 = 10 — 1).
Tak opracujemy całą tabliczkę mnożenia.
Eksperymenty. Unaocznienie iloczynów
Naukę każdego z iloczynów rozpoczniemy od liczenia na konkretach, by zainteresować dzieci.
Wyobraźmy sobie, że mamy 8 rzędów po 7 guzików przyczepione na kartonie. Zadanie polega na policzeniu wszystkich guzików. Być może dzieci zaczną od liczenia po jednym. Nie brońmy im tego. Szybko „połapią” się, że jest łatwiejszy sposób, że można liczyć po 7 i wkrótce doliczanie po 7 stanie się dla nich tak oczywiste jak liczenie po 10.
Sposobów jest wiele. Można ustawiać dzieci w siódemki (dlaczego zawsze tylko nudne pary, a na wielkie „święto czwórki”?)
Zasadą jest, że każdy iloczyn musi być opracowany eksperymentalnie. Nie wystarczy formuła słowna. Zanim dziecko się nauczy, że 6 × 7 = 42, musi się nauczyć ułożyć 6 razy po 7 guzików, narysować 6 razy po 7 kółeczek itd. Potem musi umieć napisać i wypowiedzieć zadanie na podstawie oglądania rysunku 6 rzędów po 7 kółek, ułożonych w rzędach piłeczek, ustawionych odpowiednio pudełek itp. Dopiero potem niech się nauczy na pamięć, że 6 × 7 = 42 na pamięć.
I jeszcze jedna sugestia – niech dziecko spotka się i z takim przypadkiem, że ma kilka rzędów o nierównej ilości elementów i niech się przekona, że z tego nie można zrobić iloczynu.
Gdy dzieci w opisany wyżej sposób opracują każdy iloczyn, będziemy mieli pewność, że rozumieją co znaczy mnożyć i nie będą „mieszały” w zadaniach mnożenia z dzieleniem lub nawet z dodawaniem. I nauczą się tabliczki mnożenia. Nabiorą pewności i dokładności, potrafią sobie każde zadanie wyobrazić i szybko w myśli przeliczyć, jeśli nie będą umiały na pamięć. To wystarczy.
„Tak! Ale na to nie ma czasu!” – ktoś powie. Odrzućmy to wszystko, co na lekcji zupełnie niepotrzebne (na co tracimy czas…), a znajdzie się czas na racjonalną naukę i przy naszej pomocy dziecko nabędzie dokładności, pewności i zaradności w tabliczce mnożenia.
Teraz kolej na biegłość. To się osiągnie przez stosowanie w klasach III i IV. Zmierzamy do opanowania pamięciowego, ale nie natychmiast. (Uczeń w klasie II zapytany o iloczyn 7 × 8, odpowie po namyśle. W czasie namysłu może sobie wyobrazić 7 rzędów po 8 guzików, znaczków itp.).
Ułatwienia w nauce niektórych iloczynów
Pamięciowe opanowanie tabliczki mnożenia powinno w zasadzie nastąpić przez stosowanie. Nauczyciel może jednak ułatwić uczniowi i przyspieszyć proces zapamiętania przez uzmysłowienie im kilku ułatwień (prawidłowości).
Naukę iloczynów z mnożeniem przez 5 można oprzeć na mnożeniu przez 10. Przecież 4 × 5 = 2 × 10. Podobnie 6 × 5 = 3 × 10, natomiast 7 × 5 = 3 × 10 + 5. Zyskuje się na tym podstawę przygotowawczą do nauki arytmetyki – iloczyn się nie zmienia, gdy jeden czynnik zwiększymy, drugi zmniejszymy tę samą ilość razy. (Nie potrzebuję dodawać, że tego twierdzenia nie wypowiadają dzieci, że tylko uzyskują podstawę do zrozumienia tego we właściwym czasie).
Naukę iloczynów z mnożeniem przez 6 można na równości 6 = 5 + 1. Więc 6 × 8 = 5 × 8 + 8. Odkrycie tego ułatwienia nie sprawia trudności dzieciom, które mają wyobrażenie rzędów uzmysławiających mnożenia. Analogicznie 9 × 8 = 10 × 8 – 8 = 10 — 1.
Niektóre z tych ułatwień dzieci mogą same odkryć, o czym może świadczyć fakt, że mnożenie przez 9 jest łatwiejsze, niż np. mnożenie przez 8.
Podsumowanie
Na koniec zacytuję kilka zdań z książki Lucjana Zarzeckiego: „Tabliczka mnożenia ma wielkie znaczenie w rachunku, a dobre jej przyswojenie, tj. takie, które jednocześnie wpływa na rozwój umysłowy dzieci, wymaga sporo czasu. (…) Nauczyciel winien wszystkie środki wyzyskać, aby umocować, że tak powiem, tabliczkę mnożenia w pamięci dzieci i to nie tylko przez częste powtarzanie, ale i przez powołanie do pomocy środków uzmysławiających tam, gdzie można i nade wszystko logicznych czynników. (…) [T]ym samym stworzymy podstawę do tego, by uczeń wierzył nie tylko ślepej pamięci, ale i własnej głowie”. (L. Zarzecki, Nauczanie rachunku początkowego. Warszawa 1916)
dr Ignacy Kiken
Pierwotna wersja tekstu pt. Uczenie się naturalne tabliczki mnożenia ukazała się w „Miesięczniku Pedagogicznym” (nr 2 z 1939 r.)
8 M. Döring, Zur Psychologie des kleinen Einmaleins. „Zeitschrift für pädagogische Psychologie und Jugendkunde”, 13/1912.
9 M. Meyer, Beiträge zur Psychologie des kleinen Einmaleins. „Zeitschrift für pädagogische Psychologie und Jugendkunde”, 14/1913.
10 G. Korn, Über Rechenleistung und Rechenfehler. Eine pädagogisch-psychologische Untersuchung. „Zeitschrift für angewandte Psychologie”, 25/1926.

